Jąkanie się to nie koniec świata

Skąd się bierze jąkanie? Z powodu problemów z opanowaniem emocji – mówią specjaliści. Dziś Światowy Dzień Osób Jąkających się. Pamiętajmy – ten problem to nie koniec świata. By sobie z nim poradzić, po prostu trzeba ćwiczyć mówienie i panowanie nad emocjami.

Powody jąkania się mogą być różne. Konflikty rodzinne, rozwód rodziców, czy pojawienie się młodszego rodzeństwa, z którym dziecko nie może się pogodzić. W tym przypadku boi się utraty uwagi rodziców na rzecz młodszego brata czy siostry – mówi w rozmowie z Krzysztofem Kotem logopeda Anna Iskra. Emocje w dziecku są tak silne, że nie potrafi nad nimi zapanować i dochodzi do “zacinania się”. Nie wolno nie zareagować, bo zaniedbanie może doprowadzić do utrwalenia się nawyku i jąkania. Im później zaczyna się pracę, tym trudniej przychodzą efekty – dodaje.

Najlepiej śpiewać

Jak walczyć z jąkaniem? Chór to bardzo dobry pomysł – mówi Iskra. Poprzez śpiewanie nabiera się płynności, panuje się nad emocjami. W połączeniu z mówieniem wierszyków, ćwiczeniami oddechowymi u większości dzieci problem bardzo szybko ustępuje – dodaje. Podkreśla też, że kształtowanie wymowy dziecka zależy w dużej mierze od rodziców. Ważne też, żeby do dziecka mówić powoli, spokojnie. Jąkanie się, czy początkowo zacinanie – tkwi w głowie. Im szybciej dziecko nauczy się panować nad emocjami, tym szybciej przestanie się jąkać. Samo sobie jednak z tym nie poradzi – zaznacza.

Nie krzycz na dziecko, nie karć go

Agresja słowna wobec dziecka to bardzo częsty błąd, jaki popełniają rodzice. Specjaliści podkreślają, że jeśli dziecko jest strofowane za to, że się przycina, to ta sytuacja może się tylko pogorszyć. W 99 procentach przypadków jąkanie to tylko problem emocji – tłumaczy naszemu reporterowi Iskra. Wyjaśnia też, że tylko u 1 procenta dzieci jąkanie pozostaje problemem także w dorosłym życiu. Takie sytuacje wynikają z innych problemów, m.in. schorzeń neurologicznych.

Ważne jest, żeby zapewnić dziecku jąkającemu się odpowiedni komfort psychiczny w przedszkolu czy szkole. Jeśli rówieśnicy nie będą go wyśmiewać, pokonanie uciążliwego problemu będzie łatwiejsze. Dziecko jąkające się potrzebuje akceptacji. Jeśli będzie dobrze przyjęte przez rówieśników, napięcie psychiczne związane z emocjami spadnie – tłumaczy specjalistka. Jeśli nie ma równowagi emocjonalnej, nawet lata pracy nie pomogą – zaznacza.

Problem tkwi w mózgu

W rozmowie z naszym reporterem specjalistka obala jeden z mitów, które narosły wokół jąkania się. Ono nie ma nic wspólnego z wadą wymowy. Dziecko może mówić niewyraźnie, ale nie jąkać się – zaznacza Iska, która podkreśla, że tych problemów nie powinno się łączyć. Wiele dzieci jąkających się ma bardzo dobrą dykcję, ale problem tkwi w ich mózgu. Trzeba to tylko odblokować – podsumowuje.

Krzysztof Kot, Maciej Nycz